Duchowość ignacjańska

Rozeznawania Duchowe - rys historyczny

wzch_krakow-rozeznajStudiując Nowy Testament, znajdujemy różne słowa na określenie rozeznawania. Mówią one o ważeniu, badaniu, sprawdzaniu wiarygodności tego, co jest nam przedstawiane, a także o sądzeniu, wyrokowaniu, czyli o rozdzielającym sądzie pozwalającym ocenić właściwie to, co mamy przed sobą. „Chodzi o rozdzielenie tego, co jest pomieszane i powoduje zamęt, aby można było oceniać wartość rzeczy zanim podejmie się decyzję. Słowo Boże zachęca nas do podejmowania takich czynności nie wedle norm i kryteriów czysto ludzkich, ale wedle sądu i upodobania czysto Bożego."[1]

Umiejętność rozeznawania nie sprowadza się zatem do jakiejś ściśle określonej metody, lecz jest darem Bożym, który towarzyszy ludzkości już od samego zarania dziejów opisanego na kartach Starego Testamentu. I choć sam termin „rozeznawanie" na nich się nie pojawia, to jednak bez trudu znajdziemy przykłady stosowania go w praktyce. „Człowiek bowiem już od pierwszych stronic Biblii stawiany jest w sytuacji wyboru, kiedy musi rozeznawać, żeby dochować wierności Bogu."[2] Wszyscy znamy opisy wyborów Adama, Kaina, Abrahama, Mojżesza. „Te biblijne wybory często zmuszają człowieka do kroczenia drogą, której kierunku nie zna, pozwalając mu dostrzegać Boże światło stopniowo, dzień po dniu. Nakładają się one zatem na wiarę i wymagają, żeby człowiek umiał odczytać Boże zamiary."[2]
Dzieje rozeznawania chrześcijańskiego odzwierciedlają kontynuację tych poszukiwań. Wiele wybitnych postaci, często błogosławionych, świętych, pozostawiło po sobie ogromną spuściznę, którą nie sposób przedstawić w tak krótkim opracowaniu. Warto jednak poznać choćby tak pobieżny, niepełny zarys, by uświadomić sobie drogę, którą Kościół jako wspólnota przeszedł ucząc się odnajdywać wolę Bożą.

Chrześcijańska starożytność

Początki piśmiennictwa dotyczącego tego tematu sięgają czasów chrześcijańskiej starożytności. Znanym ośrodkiem hellenistycznej i żydowskiej kultury była wtedy położona na egipskim wybrzeżu Aleksandria. To tutaj powstało najstarsze tłumaczenie Tory na grekę, słynna Septuaginta. Biblioteka Aleksandryjska, powstała prawdopodobnie w II w. p.n.e., była największą biblioteką ówczesnego świata. Aleksandria, obok Antiochii Syryjskiej, Rzymu i Konstantynopola była również jednym z czterech największych ówczesnych ośrodków wczesnochrześcijańskiej myśli.
Orygenes, urodził się w Aleksandrii około 185 roku n. e. Znany ze swego ascetycznego trybu życia i nieprzeciętnego umysłu już w wieku 18 lat został mianowany przełożonym aleksandryjskiej szkoły katechetycznej. Swym nauczaniem zdobył sobie szeroki rozgłos stając się się jednym z najbardziej wpływowych filozofów i teologów chrześcijańskiego wschodu.
Orygenes przyjmował, że „istnieją dwa rodzaje duchów lub aniołów: dobre oraz zatracone, które poszły za Lucyferem w jego buncie przeciw Bogu. Rozróżnia też dwa rodzaje myśli: własne, pochodzące z pamięci lub rozważania różnych rzeczy; oraz takie, które pojawiają się z zewnątrz, i wzbudzane są przez Boga i dobre duchy, albo przez duchy wrogie."[1]
„Orygenes podaje też zasadę rozróżniania działań dobrego i złego ducha; [...] Czasami złe duchy opanowują umysł niektórych ludzi do tego stopnia, że uniemożliwiają im użycie wolnej woli [...]. Natomiast człowiek znajdujący się pod natchnieniem przywołanego na pamięć dobra albo rzeczy niebieskich i Bożych, nie doświadcza zaburzeń umysłowych, nie traci swej wolności do przyjmowania lub nieprzyjmowania świętych natchnień czy poruszeń."[1]

Rachunek sumienia

Zapraszamy do obejrzenia prezentacji o ignacjańskim rachunku sumienia. 

{jd_file file==53}

Ignacy Loyola - Pielgrzym z woli Bożej

Ignatius_LoyolaDo trzydziestego roku życia Ignacy Loyola, potomek mało znaczącej rodziny baskijskiej(...), gonił za marzeniami o chwale w świecie rycerskim. Marzył też o zdobyciu serca damy dworu, w której kochał się potajemnie. 20 maja 1521 roku w Pampelunie, za sprawą armatniego pocisku wystrzelonego przez Francuzów oblegających to miasto, dokonał się zwrot w jego życiu. Ignacy opuścił pole walki z powodu poważnego złamania nogi. Podczas długiej rekonwalescencji, która przebiegała w pałacu Loyolów, na próżno prosił o książki o rycerstwie. Przyniesiono mu "Życie Jezusa" i "Żywoty świętych". Poruszony tymi lekturami ocenił swoje życie jako powierzchowne i postanowił zmienić je radykalnie. Gdy tylko mógł stanąć na nogach, zostawił wszystko i wyruszył jako pielgrzym do Jerozolimy. Najpierw zatrzymał się w Montserrat, w klasztorze benedyktyńskim, gdzie odbył spowiedź z całego życia.

Zamierzał wsiąść na statek w Barcelonie, ale nieprzewidziane okoliczności zmusiły go do poniechania tego planu na ponad rok. Ten czas spędził w Manresie, gdzie doświadczył wielu przeżyć mistycznych. Nie wyobrażajmy sobie jednak, że Ignacy w ciągu kilku miesięcy zmienił się całkowicie, stając się - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - świętym człowiekiem. Wciąż żywy był w nim duch błędnego rycerza, a cnota pokory nie wydawała się być - mimo licznych umartwień - silną stroną Ignacego. Oto na przykład zdarzenie z Maurem, którego spotkał w drodze do Montserratu. Rozgorzała między nimi ostra dyskusja na temat dziewictwa Maryi. Ignacy, nie mogąc zgodzić się z Maurem, pozostawia rozwiązanie sporu swojej mulicy. Postanawia, że jeśli mulica pójdzie drogą szeroką - to on zabije niewiernego; jeśli zaś wąską ścieżką - to zostawi go w spokoju. Jak sam później powie, z woli Pana mulica wybrała ścieżkę miłosierdzia nad biednym Maurem.

W Manresie Ignacy nie strzygł włosów i nie obcinał paznokci, ponieważ uważał, że w przeszłości za bardzo o to dbał. Tak jakby świętość nie mogła iść w parze z higieną osobistą. Nie chciał jeść mięsa, ani pić wina, przestał w ogóle jeść przez osiem dni, doprowadzając się do choroby. Oto niektóre nieroztropności. No cóż! pycha - jak wiemy - ma swoje subtelności. Ale Bóg cierpliwie prowadził Ignacego, oczyszczając jego intencje i objawiając mu krok po kroku swoją wolę. W Manresie Ignacy doświadczył Bożego pokoju, miłosierdzia, ale również przeżywał okresy lęków, tak silnych, że musiał nawet zmagać się z myślą o samobójstwie. Te doświadczenia, czas walki na modlitwie, stały się fundamentem jego "Ćwiczeń duchownych", które z kolei staną się podstawą przyszłego Towarzystwa Jezusowego. więcej na tezeusz.pl

Kochać i służyć we wszystkim - ignacjańska idea pomagania duszom (ludziom) w pedagogice ignacjańskiej

articles

Artykuł prezentuje ignacjańską ideę pomocy duszom (ludziom) w jej praktycznej realizacji w postawie ?kochać i służyć we wszystkim?. Idea ta jest charakterystyczna dla ignacjańskiego charyzmatu, który stworzył Ignacy Loyola, mały Hiszpan żyjący w XVI wieku.

Jego doświadczenie przetrwało do dzisiaj w dziedzinie duchowości i wychowania. W artykule zostało zaprezentowane współczesne odczytanie jego charyzmatu w postaci pedagogiki ignacjańskiej ze szczególnym zwróceniem na model pedagogii ignacjańskiej: kontekst, doświadczenie, refleksja, działanie, ewaluacja.

Specyfiką tej pedagogii jest cura personalis, indywidualna troska o każdą osobę, o jej dobro. Pomoc duszom przetrwała po modyfikacjach do współczesności dzięki ignacjańskiej zasadzie dostosowania do osób, miejsca i czasu. Jej przewodnią myślą jest pomagać sobie i innym w rozwoju w duchu ignacjańskiego magis, które będzie podpowiadało, że zawsze można bardziej kochać i zawsze można bardziej służyć.

Pełny tekst autorstwa Ewy Dybowskiej do ściągnięcia tutaj.

 

Więcej artykułów…